Galeria Sław Adrenaline Drive
Tu mieszkają zwycięzcy. Tu rodzą się legendy. Tu pisana jest historia.
⚔️ CAŁKOWITY WYNIK BITWY
FIRE
15.5.-16.5.2026
Trzeci rozdział naszej historii
FIRE nie był zwykłym wyścigiem. To był ogień, który czuć było od pierwszego metra do ostatniego przejazdu.
Piątek i część soboty były deszczowe – i szczerze mówiąc, momentami wyglądało to ponuro. Ale kiedy kibice przybyli na walki w sobotnie popołudnie, teren ożył. Trybuny się zapełniły i było jasne, że kibice tu są – trzeba było tylko dać im powód, żeby przyszli.
Walki były trudniejsze, bardziej intensywne i pełne momentów, których nie widzi się ot tak. Po raz pierwszy w historii Adrenaline Drive kierowcy pożyczali sobie nawzajem samochody, aby walka mogła trwać do samego końca. Takie gesty nie zdarzają się na co dzień. Tak powstają legendy.
Wieczorem wystąpił Pain, a po nim Demons z wieczornym pokazem FIRE — światła, ogień i zaspy w jednym wybuchu, jakiego okolice Lokomotivy nigdy wcześniej nie widziały.
To wydarzenie pokazało, że Adrenaline Drive rozwija się, a historia, która powstaje zarówno na torze, jak i poza nim, jest wciąż żywa. I ta historia jest daleka od zakończenia.
Aftermovie
ZWYCIĘZCY
LEVEL UP
1.8.-3.8.2025
Drugi rozdział naszej historii
Level Up nie był po prostu kolejnym wyścigiem.
To był moment, w którym Adrenaline Drive przeniósł wszystko na wyższy poziom.
Szybsze tempo, silniejsza stawka startowa, pełniejsza trybuna i program wieczorny, który utrzymywał w napięciu aż do ostatniego wyścigu.
Kwalifikacje decydowały o każdym szczególe, walki były trudniejsze, a atmosfera bardziej napięta niż kiedykolwiek wcześniej.
Drugi rozdział potwierdził, że Adrenaline Drive się rozwija — nie tylko pod względem liczby uczestników, ale także pod względem jakości całego widowiska.
Aftermovie
ZWYCIĘZCY
ZAPŁON
23.5.-25.5.2025
Pierwszy rozdział naszej historii
Wszystko zaczęło się tutaj.
Pierwszy rok Adrenaline Drive był krokiem w nieznane – ale z jasną wizją. Stworzyć wydarzenie driftowe, które miałoby energię, jakość i własny charakter.
Na starcie byli zawodnicy, którzy w to wierzyli. W pit stopie panowała nerwowość, na torze toczyły się pierwsze walki, a wokół barier wytworzyła się atmosfera, która pokazywała, że to nie był jednorazowy incydent.
Narodziny legendy nie były kwestią perfekcji.
Chodziło o odwagę, żeby zacząć.
I to właśnie tutaj położono podwaliny pod to, co rozwija się do dziś.
Aftermovie
ZWYCIĘZCY
